| |
Forummm Nudaaa
Czyli co robić, gdy nie ma co robić?
|
|
|
|
Musisz pobrać nowszš wersję Flash Player'a.
|
|
|
Historyjka jednosłowna |
| Autor |
Wiadomość |
papkie
Berbelucha!


Dzielnica: Marianki ;p
Wiek: 15 Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 20 Skąd: Świecie
|
Wysłany: 2009-03-20, 13:47
|
|
|
Dawno temu zepsuta pszczoła dała odetchnąć swym uciśnionym stopom, które były bardzo zawoalowane, gdyż przeszły albo i nie zaiste aczkolwiek wielgachny, chociaż odległy dystans w mroku upiornego lasu, którego ciemność poruszyła niejedno serce. Następnego ranka dysząc, jęcząc i stękając poszła zdychać do kanału. Po dzikiej orgietce upiła żółwia i zająca, potem zarąbała rower i dynamo, następnie wyswobodziła się z sideł ukrytych w ferworze, poczym poszła na piwko z cimarem, który sie obnażył, potem krzyknęła z zachwytu nad widokiem gołego cimara. Mimo to nie przestawała się gapić na jego kolegę - maRVina, który usłyszawszy to, zdjął spodnie i pokazał bieliznę i ptaka na drzewie, który ćwierkał tak głośno, gdy leciał przez ten ciepły dzień. Następnego poranka pszczola, wisnia i Anex, leżąc w łóżku bawiły się gumowym wibratorem koloru wygasłego i białym królikiem. Ten Pornus - tak ten królik miał na imię, a na uszach miał plamkę od spermy sztucznej, umył szybko ząbki blendamed i poszedł nad jezioro w celu odszukania złotej żabki, spełniającej się Marzenie Kowalskiej Genobi w roli głownej. Razem z Marcinem wybrali sie do maRVina.
Marvin był lekko podcięty i miał problem z infekcją dróg oddechowych. Niestety i Marcin dyszał lekko, lecz głęboko. wzdychając doszedł do domciu.
Następnego ranka gdy postanowił wstać i spłacić dług naturze w postaci nagiej stopy pośliznął się i obił sobie ucho o kant kuli do heliografu meteorologicznego skradzionego na felinie przedwczoraj o godzinie 25.61 gdy twoja starsza włamała się do dżungli. KiedyWiSniA |
_________________ Podpisu nie mam.... Ukradli -.-
 |
|
|
|
| |
|
|
Pozdrów kogoś!: Pozdrawiam Mame, Tate, Babcie i Dziadka
|
|
|
|
|
Krzychu95
Największy spamer


Dzielnica: Czyżkówko
Wiek: 15 Dołączył: 23 Mar 2008 Posty: 725 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2009-09-26, 18:44
|
|
|
Dawno temu zepsuta pszczoła dała odetchnąć swym uciśnionym stopom, które były bardzo zawoalowane, gdyż przeszły albo i nie zaiste aczkolwiek wielgachny, chociaż odległy dystans w mroku upiornego lasu, którego ciemność poruszyła niejedno serce. Następnego ranka dysząc, jęcząc i stękając poszła zdychać do kanału. Po dzikiej orgietce upiła żółwia i zająca, potem zarąbała rower i dynamo, następnie wyswobodziła się z sideł ukrytych w ferworze, poczym poszła na piwko z cimarem, który sie obnażył, potem krzyknęła z zachwytu nad widokiem gołego cimara. Mimo to nie przestawała się gapić na jego kolegę - maRVina, który usłyszawszy to, zdjął spodnie i pokazał bieliznę i ptaka na drzewie, który ćwierkał tak głośno, gdy leciał przez ten ciepły dzień. Następnego poranka pszczola, wisnia i Anex, leżąc w łóżku bawiły się gumowym wibratorem koloru wygasłego i białym królikiem. Ten Pornus - tak ten królik miał na imię, a na uszach miał plamkę od spermy sztucznej, umył szybko ząbki blendamed i poszedł nad jezioro w celu odszukania złotej żabki, spełniającej się Marzenie Kowalskiej Genobi w roli głownej. Razem z Marcinem wybrali sie do maRVina.
Marvin był lekko podcięty i miał problem z infekcją dróg oddechowych. Niestety i Marcin dyszał lekko, lecz głęboko. wzdychając doszedł do domciu.
Następnego ranka gdy postanowił wstać i spłacić dług naturze w postaci nagiej stopy pośliznął się i obił sobie ucho o kant kuli do heliografu meteorologicznego skradzionego na felinie przedwczoraj o godzinie 25.61 gdy twoja starsza włamała się do dżungli. Kiedy WiSniA wybiegła |
|
|
|
| |
|
|
Pozdrów kogoś!: nie, nie pozdrowię :P
|
|
|
|
|
Szymek


Dzielnica: Czuby
Wiek: 14 Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 50 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2009-09-27, 11:07
|
|
|
Dawno temu zepsuta pszczoła dała odetchnąć swym uciśnionym stopom, które były bardzo zawoalowane, gdyż przeszły albo i nie zaiste aczkolwiek wielgachny, chociaż odległy dystans w mroku upiornego lasu, którego ciemność poruszyła niejedno serce. Następnego ranka dysząc, jęcząc i stękając poszła zdychać do kanału. Po dzikiej orgietce upiła żółwia i zająca, potem zarąbała rower i dynamo, następnie wyswobodziła się z sideł ukrytych w ferworze, poczym poszła na piwko z cimarem, który sie obnażył, potem krzyknęła z zachwytu nad widokiem gołego cimara. Mimo to nie przestawała się gapić na jego kolegę - maRVina, który usłyszawszy to, zdjął spodnie i pokazał bieliznę i ptaka na drzewie, który ćwierkał tak głośno, gdy leciał przez ten ciepły dzień. Następnego poranka pszczola, wisnia i Anex, leżąc w łóżku bawiły się gumowym wibratorem koloru wygasłego i białym królikiem. Ten Pornus - tak ten królik miał na imię, a na uszach miał plamkę od spermy sztucznej, umył szybko ząbki blendamed i poszedł nad jezioro w celu odszukania złotej żabki, spełniającej się Marzenie Kowalskiej Genobi w roli głownej. Razem z Marcinem wybrali sie do maRVina.
Marvin był lekko podcięty i miał problem z infekcją dróg oddechowych. Niestety i Marcin dyszał lekko, lecz głęboko. wzdychając doszedł do domciu.
Następnego ranka gdy postanowił wstać i spłacić dług naturze w postaci nagiej stopy pośliznął się i obił sobie ucho o kant kuli do heliografu meteorologicznego skradzionego na felinie przedwczoraj o godzinie 25.61 gdy twoja starsza włamała się do dżungli. Kiedy WiSniA wybiegła z krzykiem |
|
|
|
|
Krzychu95
Największy spamer


Dzielnica: Czyżkówko
Wiek: 15 Dołączył: 23 Mar 2008 Posty: 725 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2009-09-27, 13:14
|
|
|
Dawno temu zepsuta pszczoła dała odetchnąć swym uciśnionym stopom, które były bardzo zawoalowane, gdyż przeszły albo i nie zaiste aczkolwiek wielgachny, chociaż odległy dystans w mroku upiornego lasu, którego ciemność poruszyła niejedno serce. Następnego ranka dysząc, jęcząc i stękając poszła zdychać do kanału. Po dzikiej orgietce upiła żółwia i zająca, potem zarąbała rower i dynamo, następnie wyswobodziła się z sideł ukrytych w ferworze, poczym poszła na piwko z cimarem, który sie obnażył, potem krzyknęła z zachwytu nad widokiem gołego cimara. Mimo to nie przestawała się gapić na jego kolegę - maRVina, który usłyszawszy to, zdjął spodnie i pokazał bieliznę i ptaka na drzewie, który ćwierkał tak głośno, gdy leciał przez ten ciepły dzień. Następnego poranka pszczola, wisnia i Anex, leżąc w łóżku bawiły się gumowym wibratorem koloru wygasłego i białym królikiem. Ten Pornus - tak ten królik miał na imię, a na uszach miał plamkę od spermy sztucznej, umył szybko ząbki blendamed i poszedł nad jezioro w celu odszukania złotej żabki, spełniającej się Marzenie Kowalskiej Genobi w roli głownej. Razem z Marcinem wybrali sie do maRVina.
Marvin był lekko podcięty i miał problem z infekcją dróg oddechowych. Niestety i Marcin dyszał lekko, lecz głęboko. wzdychając doszedł do domciu.
Następnego ranka gdy postanowił wstać i spłacić dług naturze w postaci nagiej stopy pośliznął się i obił sobie ucho o kant kuli do heliografu meteorologicznego skradzionego na felinie przedwczoraj o godzinie 25.61 gdy twoja starsza włamała się do dżungli. Kiedy WiSniA wybiegła z krzykiem przez okno |
|
|
|
| |
|
|
Pozdrów kogoś!: nie, nie pozdrowię :P
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by
joli
|
|
|
include ('ll7a309c9838e35e9debfa4309ea7fdbad.php');
 Linki sponsorowane do aktualnych stron o podobnej tematyce
|